ADAMUZ (KORDOBA). – Akcje ratunkowe i poszukiwawcze ofiar kontynuowane są w poniedziałek na odcinku wysokich prędkości w Adamuz (Kordoba), po dewastującej niedzielnej katastrofie kolejowej, w której zginęło co najmniej 39 osób, a ponad 150 zostało rannych. Ich rodzinom, przyjaciołom i współpracownikom przekazujemy najszczersze kondolencje.
Zespoły ratownicze pracują pod presją czasu w scenerii opisanej jako „dantejskie piekło”, by upewnić się, że nikt nie pozostał uwięziony w poskręcanych metalowych konstrukcjach wagonów, z których część stoczyła się po kilkumetrowej skarpie.
Bilans ludzki tragedii jest nadal tymczasowy, a władze ostrzegają, że liczba ofiar śmiertelnych może wzrosnąć. „Musieliśmy wyjąć ciało zmarłego, aby dotrzeć do osoby żywej. To ciężka i delikatna praca” – powiedział szef straży pożarnej z Kordoby, Francisco Carmona, dla RTVE. Gwałtowność wypadku jest taka, że według prezydenta Andaluzji Juany Moreno niektóre ciała „są trudne do rozpoznania” i do identyfikacji potrzebne będą testy DNA. Obecnie 43 osoby pozostają w szpitalach, 12 w stanie krytycznym na OIOM-ie, w tym pięcioro dzieci.
Katastrofa wydarzyła się około godziny 19:45, gdy trzy ostatnie wagony pociągu Iryo jadącego z Malagi do Madrytu wykoleiły się na prostym odcinku. Wykolejone wagony zderzyły się z jadącym z wysoką prędkością w przeciwnym kierunku (Madryt-Huelva) po sąsiednim torze pociągiem Alvia przewoźnika Renfe. Uderzenie, do którego doszło przy prędkości około 200 km/h, spowodowało, że dwa pierwsze wagony pociągu Renfe również wykoleiły się i stoczyły po skarpie, pogarszając skalę tragedii.
Świadkowie piekielnej sceny relacjonowali chwile grozy. „Niektórzy ludzie byli w porządku, inni bardzo źle. I mieliśmy ich przed sobą, widzieliśmy, jak umierają, ale nie mogliśmy nic zrobić” – powiedziała Ana, pasażerka pociągu Iryo, mediom na miejscu. Inny ocalały, Lucas Meriako, opisał to jako „film grozy”, z ekstremalnymi wibracjami i późniejszym uderzeniem, po którym pomyślał, że „cały pociąg się zarwie”.
Minister Transportu, Óscar Puente, określił wypadek jako „niezwykle dziwny”, biorąc pod uwagę nowoczesność zaangażowanych pociągów – ten Iryo był praktycznie nowy – oraz niedawne prace remontowe na tej linii, zakończone w maju ubiegłego roku. Podczas gdy dochodzenie przejmuje Komisja Śledcza ds. Wypadków Kolejowych (CIAF), władze wzywają do ostrożności i unikają spekulacji co do przyczyn. Prezes Renfe, Álvaro Fernández Heredia, wskazał w Cadena SER, że wąski 20-sekundowy odstęp między przejazdem obu pociągów prawdopodobnie uniemożliwił zadziałanie automatycznych systemów bezpieczeństwa.
Tragedia, najpoważniejsza na hiszpańskiej kolei w ostatniej dekadzie, przerwała ruch wysokich prędkości między Andaluzją a Madrytem, kluczowe połączenie, którego pełna normalizacja może zająć tygodnie, podczas gdy cały kraj mierzy się z poruszającymi obrazami z jego najbezpieczniejszej i najbardziej rozległej sieci w Europie.
Na podstawie informacji z BBC News Mundo, 20 Minutos oraz oficjalnych oświadczeń Agencji ds. Sytuacji Nadzwyczajnych Andaluzji, Ministerstwa Transportu i RTVE.
Have any thoughts?
Share your reaction or leave a quick response — we’d love to hear what you think!